Nowy Rok 2020

1 stycznia 2020
Komentowanie nie jest możliwe

  Przed kilku godzinami, ziemia nasza była świadkiem pożegnania i powitania Nowego Roku. Stary Rok żegnał cały świat. W rytmie skocznych melodii, w wirze tańca, w brzęku kielichów, w milionach sztucznych ogni na niebie. Zgasły już lampy sylwestrowych świateł. Zawieszono już w szafach wczorajsze kreacje, albo zostały rzucone ze zmęczenia gdzieś w pobliżu łóżka. Poszły już w historię dni i wydarzenia Roku Pańskiego 2019. Można stwierdzić: ostatnia kartka z kalendarza została wyrwana.

    W naszych mieszkaniach pojawiły się nowe kalendarze. Jedne ozdobne z widokami, kwiatami, górami, z Ojcem św., inne do zrywania, bogate w różne wiadomości, jeszcze inne do zapisywania. Te ostatnie w miarę upływania dni wiosny i lata, jesieni i zimy, będą się wypełniały życiem. 365 dni, a każdy inny, niepowtarzalny. To kalendarz, który zaplanował Bóg. Nikt z nas nie może przeniknąć tajemnicy przyszłości, jedynie Bóg wszystkowiedzący wie, co nas czeka.

    Cieszymy się życiem. Nie wiemy czy wszyscy, jak tu jesteśmy, doczekamy następnego roku, czy w takim oto gronie będziemy witać następny rok, który nadejdzie. Cieszymy się, że Bóg pozwolił nam doczekać jeszcze jednego Nowego Roku. Godzin jeszcze niewiele, a tu już tyle dłoni splotło się w uścisku i tyle serc wymieniło swoje życzenia, aby ten nowy, tajemniczy, nieznany rok uczynić szczęśliwym. Każdy życzy coś nowego. Każdy pragnie życzyć wiele. A te wszystkie życzenia zdają się zlewać w jedno wielkie słowo „życzę ci szczęścia”. Bo istotnie, życie ludzkie, to nic innego, jak chęć bycia szczęśliwym. Serce ludzkie z natury swej dąży do szczęścia. Dlatego dzisiaj idziemy do siebie, dzwonimy do siebie, piszemy do siebie, życząc jeden drugiemu, tymi czy innymi słowy: Szczęśliwego Nowego Roku. Tego samego życzyli sobie ludzie w zeszłym roku i przed kilkoma laty, i przed wiekami, zawsze odkąd istnieje człowiek. Mówili o tym wszyscy, wszyscy marzyli o szczęściu w Nowym Roku.

     Zachowane dokumenty mówią, że jednym z najstarszych świąt, obchodzonych przez człowieka jest właśnie Nowy Rok. Człowiek świętował ten dzień już ponad pięć tysięcy lat temu. Starożytni Rzymianie świętowali Nowy Rok, wręczając sobie nawzajem gałązkę świętego drzewa i wypowiadali życzenia: Szczęśliwego Nowego Roku. W późniejszych czasach, życzeniom towarzyszyła wymiana między sobą monet z podobizną boga Janusa, który był czczony jako opiekun czasu, strażnik bram i drzwi, pan wszelkiego początku i końca. Od niego pochodzi łacińska nazwa stycznia „Januarius” i angielska „January”. Tradycyjnie przedstawiano go jako boga o podwójnym obliczu, jedno było zwrócone do tyłu, drugie do przodu. Takie wyobrażenie boga przypominało człowiekowi na przełomie czasu o spojrzeniu wstecz i ocenie swojego życia, i spojrzenia do przodu i jak najlepszego wykorzystania dni Nowego Roku.

      My również jako katolicy kończymy stary rok i zaczynamy nowy, wznosząc nasze myśli do Boga, który jest Panem czasu. Wielu z nas żegnało ten stary rok w kościołach. Wypowiadając przed Bogiem trzy ważne słowa: „dziękuję, przepraszam, proszę”. Dziękowaliśmy za wszelkie dobro, jakie otrzymaliśmy od Dawcy łask. Przepraszaliśmy za nasze potknięcia i grzechy. Zanosiliśmy także prośby o Boże błogosławieństwo w Nowym Roku.

    Tak było wczoraj. A dziś? Dziś rozpoczynamy odcinek drogi, który naznaczyliśmy cyfrą rok 2020. Sercem targa pytanie jaki on będzie dla nas? Wszyscy chcielibyśmy, aby był szczęśliwy. Dlatego w ten Nowy Rok przybywamy do świątyni, aby prosić Boga o błogosławieństwo, aby zawierzyć swój nieznany los Bożej opatrzności. Prosimy, aby spełniły się w naszym życiu słowa Aaronowego błogosławieństwa: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem”.

       Dzisiejszy dzień jest wielkim wołaniem o Boże błogosławieństwo. A więc… jeśli pragniemy w Nowym Roku szczęścia, zbliżmy się do Jezusa i nie przestawajmy prosić: „błogosław nam Chryste na dni nieznanej przyszłości”. Chryste błogosław nam na progu Nowego Roku, którzy wyciągamy ku Tobie dłonie po prawdziwe szczęście. Błogosław wszystkim. I tym co stoją na straży zdrowia i tym co stoją na straży prawa, i tym co uczą i tym, którzy pracują ciężko fizycznie, i tym co bronią ojczystej ziemi, ojczystych granic.

     Idziemy w ten Nowy Rok także z Matką Bożą. Z Matką Bożą Rodzicielką, jakby w różnych odsłonach. Ta z Betlejemu, z Nazaretu. Ta z Ostrej Bramy, z Częstochowy i Kalwaryjska, Królowa Polski, co sił pod Grunwaldem wojskom dodawała, klasztor Jasnogórski obroniła, ta z nad Wisły, ta cudowna. Maryja jest naszą Matką. Ona nas nigdy nie opuści. Ona dziś wskazuje nam kierunek do betlejemskiej szopki, aby ten Nowy Rok przyniósł nam jak najwięcej błogosławionych owoców. I Jej również na progu tego Nowego Roku oddajmy swe losy. Z Jej opieką pozostaje nam teraz tylko nadzieja, najpierw taka mała w życiu codziennym: lepszego zdrowia, zgody i miłości w rodzinie, może upragnionego własnego mieszkania, znalezienia poszukiwanej pracy. Ta nadzieja, która może polepszyć nasze samopoczucie, aby o Polakach nie mówiono, że chodzą smutni, że się do siebie nie uśmiechają w autobusach na ulicy, w sąsiedztwie.

       Każdego dnia modlimy się „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, prosząc Boga o chleb, aby nie było między nami głodnych, biednych i pogrążonych w smutku. I ta wielka nadzieja, na zapanowanie Bożego pokoju na świecie i braterskiej solidarności między ludźmi.

     Drodzy bracia i Siostry! Może dotychczas przeżyliśmy wiele rozczarowań i zawodów, doznaliśmy w życiu tyle przykrości, mimo to wciąż żywimy nadzieję i życzymy sobie szczęścia. Chociaż nie wiemy co nas czeka w przyszłości, chociaż zdajemy sobie sprawę, że stoimy wobec licznych trudności, to jednak zwracamy się do Jezusa i Maryi, wołając pełni nadziei: „Panie daj nam szczęśliwego, błogosławionego Nowego Roku”.  Amen!

Ks. Witold Koba

Bożonarodzeniowe spotkanie Duszpasterstwa Rodzin i Małżeństw

30 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

     W niedzielę 29 grudnia w parafii pod wezwaniem św. Mikołaja Biskupa w Łoniowie odbyło się Diecezjalne Bożonarodzeniowe spotkanie Duszpasterstwa Rodzin i Małżeństw. Spotkanie rozpoczęła Msza Święta, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię sprawowali również kapłani pełniący posługę dekanalnych duszpasterzy rodzin, grup i stowarzyszeń wspierających rodziny. Na spotkanie opłatkowe przybyła również nasza wspólnota parafialna, wśród której byli członkowie Katolickiego Centrum Pomocy Rodzinie, Domowego Kościoła, Duchowej Adopcji oraz grupy modlącej się w intencji dzieci.

     W homilii bp Nitkiewicz nawiązał do Świętej Rodziny, która jest wzorem życia rodzinnego. Maryja, Józef i mały Jezus mają swoje miejsce i role w rodzinie. Wyrażają się one w konkretnych obowiązkach i prawach, którym są wierni. We współczesnym świecie tradycyjne role mężczyzny i kobiety, ojca, matki i dziecka są często podważane pod wpływem mody, indywidualizmu lub ideologii. Słabość rodziny lub zaniedbania choćby jednego z rodziców mogą naznaczyć dziecko na zawsze. Ponadto niektóre rodziny żyją daleko od Boga zajęci tylko troskami doczesnymi, co również ma ogromny wpływ na życie duchowe rodziny.

    Po homilii małżonkowie odnowili przyrzeczenia małżeńskie. Pasterz Diecezji wręczył małżeństwu Bogumile i Stanisławowi Chmielom – odznaczenie „Protector Vitae” dla zasłużonych obrońców życia i rodziny w diecezji.

      Dalsza cześć spotkania opłatkowego miała miejsce w Publicznym Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Łoniowie, gdzie można było obejrzeć „Jasełka” przygotowane przez uczniów szkoły w Łoniowie i wspólnie połamać się opłatkiem  przy śpiewie kolęd.

IMG_20191229_130539   IMG_20191229_130717   IMG_20191229_130817  

   IMG_20191229_143833      

IMG_20191229_143416     IMG_20191229_143915   IMG_20191229_145130

„Bożonarodzeniowy Kwartet z Tarnopola”

30 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

W Niedzielę Świętej Rodziny nasza parafia gościła „Bożonarodzeniowy Kwartet z Tarnopola”. Podczas każdej Mszy Świętej za sprawą muzyków przeżywaliśmy duchowy zachwyt nad pięknem ludzkiego głosu.

Zespół, w skład którego wchodzi czterech profesjonalnych muzyków: Anatolij Oronovskyy, Andriy Holodryha, Petro Ivanonkiv, Jurij Kohanskyy, oczarował wiernych profesjonalnym wykonaniem kolęd bliskich sercu każdego Polaka, wprowadzając atmosferę wyciszenia i rozmodlenia.

Ukraiński Męski Wokalny Kwartet Wyszywanka na co dzień występuje w Państwowej Filharmonii w Tarnopolu, w Polsce wstępują od kilku lat.

Kolęda: Gdy się Chrystus rodzi”

Kolęda: „Cicha noc”

Pasterka Bożego Narodzenia 2019

25 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

Uroczystość Narodzenia Pańskiego rozpoczęła się Pasterką o północy, którą poprzedziło czuwanie od godziny 23.00. Wspólny śpiew kolęd i modlitwy do Dzieciątka Jezus poprowadzone przez scholę parafialną przygotowały wiernych do uczczenia przyjścia na świat naszego Zbawiciela.

Msza Święta rozpoczęła się uroczystą procesją podczas, której proboszcz parafii wniósł  figurkę Dzieciątka Jezus, aby ją złożyć w żłóbku ustawionym pod obrazem Matki Bożej Częstochowskiej.

Po dwóch czytaniach z Księgi proroka Izajasza i fragmentu Listu do Tymoteusza św. Pawła Apostoła, kapłan przeczytał fragment Ewangelii św. Łukasza o narodzeniu Jezusa.

W homilii ks. Edward odniósł się do gestu wniesienia dzieciątka Jezus, jako „żywego światła świata”, które tej nocy ogarnęło świat, które „niesie zbawienie wszystkim ludziom”, które zaraz na słowa kapłana pojawi się na ołtarzu.

„W czasie ofiarowania ujrzałam Jezusa na ołtarzu, piękności nieporównanej. Dziecię to przez cały czas patrzyło się na wszystkich, wyciągając swoje rączęta. Kiedy nastąpiło podniesienie – Dziecię nie patrzyło się na kaplicę, ale w niebo, po podniesieniu znowuż się patrzyło na nas, ale króciutko, bo jak zwykle zostało przez kapłana połamane i zjedzone. (…).

Na drugi dzień widziałam tak samo i na trzeci dzień tak samo. Radość, jaką miałam w duszy, trudno wypowiedzieć. Powtórzyło się to widzenie w trzech Mszach Świętych”

/Dzienniczek św. s. Faustyny nr. 346/

Drugim nurtem homilii było pytanie: czy przyjmiesz Matkę z dzieckiem do swojego domu?

Na zakończenie Mszy Świętej kapłan złożył wszystkim zebranym świąteczne życzenia.

DSC_0253   DSC_0262   DSC_0264   DSC_0266

DSC_0269   DSC_0275   DSC_0279   DSC_0281

DSC_0282   DSC_0280   DSC_0283   DSC_0284

Szopki bożonarodzeniowe wykonane przez dzieci

DSC_0291

 

Wigilia 2019 w naszej parafii

24 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

0001

Rozważania Adwentowe …

22 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

      Tuż przed Bożym Narodzeniem Kościół kieruje jeszcze raz naszą uwagę na tajemnicę Wcielenia Pańskiego. Św. Józef powołany do specjalnego związku z Maryją i Jej Boskim Synem, jako jedyny z ludzi został wyposażony takimi, jak nikt inny, darami natury i łaski. Będąc wiernym tym darom, doszedł do wyjątkowej wprost świętości. Mimo to przy pełnieniu zadań do jakich został powołany, stanął w obliczu takich niejasności i wątpliwości, że nawet przy najlepszej swej woli nie wiedział jak ma postąpić. Św. Józef miał swoje życiowe plany. Chciał założyć rodzinę. Czekając na dzień ślubu z radością spoglądał na swoją narzeczoną – Maryję. Jego wizja życia nie odbiegała w niczym od tej, jaką mieli jego koledzy. Mimo głębokiej wiary, jaką posiadał, była ona związana z doczesnością. Chciał uczciwie przeżyć swoje lata, wychować dzieci, doczekać się wnuków i w poczuciu dobrze wykonanego obowiązku spocząć razem z przodkami w grobie. Ewangelista Mateusz opisał św. Józefa jako człowieka sprawiedliwego. Przeżył on bowiem dramat swej prawości, kiedy zrozumiał, że Maryja spodziewa się dziecka. Kochał Ją, ale w sumieniu nie mógł uznać za swoje dziecko, któremu nie przekazał życia. Nie chcąc zniesławić Maryi, postanowił opuścić Ją potajemnie i zerwać zaręczyny. Myślał sobie pewnie: takie zachowanie obciąży tylko mnie, a uniewinni i oczyści Maryję. Ludzie będą przekonani, patrząc na brzemienną Maryję, że to jest moje dziecko i że porzucając kobietę w błogosławionym stanie, ja postępuję niegodnie. I tak chciał uczynić. Godzi się na krzywdzący ludzki osąd względem siebie, byleby nie skrzywdzić Niepokalanej. Bierze na siebie cały ciężar tej niezwykłej sprawy, ale się lęka. Jest w tym tak bliski nam, gdy przeżywamy trudności i gdy szukamy sensownego ich rozwiązania.
Interwencja Pana Boga zmieniła zupełnie jego plany i otwarła przed nim nową wizję sięgającą w wieczność. Bóg w ręce Józefa oddał swojego Syna i Jego Matkę, czyniąc go odpowiedzialnym za ich los na ziemi. Początkowo cieśla z Nazaretu niewiele rozumiał z tego czego Pan Bóg od niego oczekuje, ale w swej sprawiedliwości nie mógł Bogu powiedzieć: „nie”. Zgodził się na drogę wiodącą ku realizacji tej oszałamiającej wizji sięgającej w wieczność. Życie z Bogiem w Jego obecności, nie jest łatwe. Widać to na przykładzie św. Józefa. Przenikała go Boża sprawiedliwość, a jednocześnie Boska tajemnica go przeraziła, zadała mu ból. Nie wiedział co ma robić i dlatego chciał uciekać od Maryi.

       Maryja nie jest boginią, ale doskonałym i pełnym człowiekiem, obrazem Jezusa Chrystusa, Syna Bożego właśnie przez swoją absolutną gotowość na działanie w Niej Ducha Świętego. Od poczęcia, od narodzenia całkowicie poddana działaniu Łaski Bożej. Od początku, do końca otwarta na działanie Ducha, poszukująca tylko i wyłącznie woli Bożej, w ten sposób staje się wzorem pełnego człowieczeństwa, upodabniania się do swojego Boskiego Syna. Dobrze jest być dzieckiem Maryi. Zwłaszcza jak się czegoś boimy. Znany jest przykład historii figury Matki Boskiej, zwanej Piękną Panią, w kościele mariackim w Gdańsku. Podanie głosi, że wyrzeźbił ją człowiek skazany niewinnie na śmierć. Zapytany o ostatnią wolę skazany poprosił o kawałek drewna i o narzędzia do rzeźbienia. Sędzia przychylił się do jego prośby. Skazaniec pomodlił się i zabrał się do dzieła. Wyrzeźbił piękną figurę Maryi tak, że sędziowie zdumieli się. Poszli na naradę i orzekli, że tak pięknej figury nie mógłby wyrzeźbić zbrodniarz. I darowali mu karę śmierci.

      Kończy się już okres adwentu. W wielu domach są już przystrojone choinki, cieszą się dzieci, umyte okna, posprzątane pokoje. Całe szczęście, że Boże Narodzenie jest raz w roku, mruczy ktoś pod nosem, wchodząc wyczerpany do domu, z rękami pełnymi zakupów. Już tylko nieliczne prace pozostawiliśmy przed wigilią. Wielu z nas jest już po spowiedzi, a więc można powiedzieć: wszystko gotowe. Nie byłoby jednak tych przygotowań i nie byłoby tych wspaniałych Świąt, gdyby nie pewne wydarzenie. Wydarzenie tak ważne, że od niego zależała przyszłość świata, a jednocześnie tak ciche i ukryte, we śnie św. Józefa. „A  zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją małżonkę do siebie”. Józef usłuchał anioła i wziął Maryję za małżonkę. Jakże musiał mieć ogromną wiarę. Uwierzył aniołowi, którego ujrzał w czasie snu. I do tego uwierzył w rzecz niebywałą i niezrozumiałą. Józef uwierzył wbrew ludzkiej logice. Poddany próbie wiary, uwierzył i zaufał Bogu. Przez to zawierzenie, Józef pięknie wypełnił swoje życiowe powołanie i wpisał się w historię ludzkości. Dzięki Józefowi, Maryja jest już w drodze do Betlejem i chce urodzić Jezusa także dla nas. Czy można odmówić takiej Matce? „W Jej ramionach znajdziesz spokój i uchronisz się od zła, bo dla wszystkich swoich dzieci Ona serce czułe ma”.

       Św. Józefie, byłeś naprawdę człowiekiem sprawiedliwym i wiernym, któremu została dana za oblubienicę Matka Zbawiciela! Byłeś sługą wiernym i mądrym, którego Bóg wybrał, aby był pociechą dla Jego Matki, zapewnił Mu pokarm, i był jedynym tutaj na ziemi najwierniejszym współpracownikiem Jego wielkiego planu zbawienia. Tyś był z rodu Dawida, prawdziwy syn Dawida… jak drugi Dawid byłeś człowiekiem według serca Bożego. On ci powierzył najskrytszą i najświętszą tajemnicę swojego serca. Objawił ci, jak drugiemu Dawidowi, rzeczy tajemnicze i zakryte przez Jego mądrość i złączył cię z tajemnicą, której żaden mocarz na ziemi nie był w stanic poznać. Na koniec tobie udzielił tego, co wielu królów i proroków pragnęło widzieć i czuć, a nie widzieli ani nie usłyszeli. Lecz cóż mówię: zobaczyć i usłyszeć? Ty mogłeś nosić na ręku Zbawiciela, prowadzić Go za rękę, obejmować Go, całować, żywić i strzec Go. (św. Bernard).

      Przed nami dzień Bożego Narodzenia. Wieczerza wigilijna. Pasterka i kolędy. Wzajemne odwiedziny, życzenia, prezenty, choinka, świąteczne spacery i posiłki w gronie rodzinnym i z przyjaciółmi. Wielka radość. Ale, gdyby komuś przyszło nadchodzące święta przeżywać samotnie, w cierpieniu i opuszczeniu, a zdarzy się to zapewne w niejednym przypadku. Z waszych oczu popłyną łzy, a w nich będą odbijać się kolorowe światełka z choinki. Już dziś życzymy wam tego, abyście wzorem św. Józefa zostali przygarnięci do serca Maryi i Jezusa. Emmanuela Boga z nami. Amen.

                                                                                                                                                                                                                                                            Ks.  Witold Koba

Zbiórka żywności w ramach programu caritas „Tak, pomagam!” – Adwent 2019

7 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

W trwającej 7-8 grudnia 2019 ogólnopolskiej akcji Caritas „Tak, POMAGAM!” włączyli się ministranci, schola parafialna i członkowie Odnowy w Duchu Świętym z naszej parafii. Już od wczesnego rana poszczególne grupy naszych wolontariuszy ubranych w czerwone koszulki, kamizelki i smycze z identyfikatorami z logo Caritas  rozlokowały się w poszczególnych sklepach włączonych w tegoroczną zbiórkę żywności.  Produkty długim terminem przydatności do spożycia, które jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia trafią do najbardziej potrzebujących rodzin z naszej parafii.  Jak mówili wolontariusze: ”cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział w akcji która ma na celu uwrażliwić nas na potrzeby osób starszych żyjących w biedzie i zachęcić do dzielenia się na miarę swojej wrażliwości i możliwości. Najwięcej zebraliśmy cukru, mąki, makaronu, kaszy, ryżu i słodyczy”.

IMG_20191207_114742   IMG_20191207_120116   IMG_20190330_094820

Diecezjalny Adwentowy Dzień Skupienia Akcji Katolickiej w naszej parafii

7 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

       Akcja Katolicka, jako jedna z wielu grup parafialnych działających przy parafii św. Barbary w Staszowie była w ubiegłą sobotę  (07.12. br.) gospodarzem tegorocznego diecezjalnego Adwentowego Dnia Skupienia członków tej organizacji.   Te adwentowe spotkania przygotowują   uczestników do należytego   przeżycia świąt Bożego Narodzenia, a także  służą pogłębianiu  wiary i budowaniu wspólnoty.

      W tym formacyjnym spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Parafialnych Oddziałów Akcji Katolickiej (POAK) z parafii: Baranów Sandomierski – par. Ścięcia św. Jana Chrzciciela, Chodków – par. Św. Józefa, Czyżów Szlachecki- par. Wszystkich Świętych, Klimontów – par. Św. Józefa, Ostrowiec Św – par. Św. Jadwigi, Ruszków – par. Św. Stanisława, Stalowa Wola – par. Św. Floriana, Tarnobrzeg – par. Św. Barbary, Trześń – par. Świętej Rodziny. W spotkaniu uczestniczył także prezes Diecezjalnego Instytutu AK (DIAK) Andrzej Darowski z POAK Klimontów.

         Dzień skupienia rozpoczęto uroczystą Mszą Świętą sprawowaną w intencji członków AK i ich rodzin, a także w intencji dalszej owocnej pracy tej wspólnoty dla dobra Kościoła i Ojczyzny. Mszy Świętej przewodniczył ks. Artur Barański – Diecezjalny Asystent Kościelny AK wraz z ks. prof. Markiem Kozerą z sandomierskiego seminarium, ks. kan. Szczepanem Janasem – dziekanem staszowski oraz ks. kan. Edwardem Zielińskim – proboszczem tutejszej parafii i jednocześnie Asystentem POAK.   Kolejnym punktem tego spotkania formacyjnego była konferencja na temat „Zagrożenia wiary w naszych czasach”,  którą poprowadził ks. prof. Marek Kozera. Bezpośrednio po konferencji uczestnicy obejrzeli specjalnie przygotowaną na tę uroczystość wystawę współczesnej sakralnej rzeźby ludowej dłuta miejscowego rzeźbiarza, a zarazem członka AK Józefa Żaka.

         Dzień skupienia zakończył się zwiedzaniem dwóch staszowskich zakładów pracy. Pierwszym zakładem, który zwiedzili uczestnicy staszowskiego Dnia Skupienia był „GMC”  Sp. z o.o.  – wykonująca tradycyjną ręczną metodą szklane ozdoby świąteczne. Drugim była największa huta szkła ręcznie formowanego w Polsce – „WrześniakGlassworks” Grzybów. Właściciele obu zakładów obdarowali zwiedzających  upominkami.

     To formacyjne spotkanie ubogaciło duchowo członków sandomierskiej Akcji Katolickiej i wprowadziło w nowy liturgiczny rok, którego hasło brzmi „Wielka tajemnica wiary”.

 „Króluj nam Chryste”

(J.Ż)

20191207_103133   20191207_105100   20191207_112601   20191207_112831

20191207_084551   20191207_113308   20191207_113537   AK2

20191207_114741   20191207_122103   20191207_122731   EFFECTS

Odpust parafialny ku czci św. Barbary, 4 grudnia 2019

5 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

4 grudnia br. obchodziliśmy Odpust Parafialny ku czci św. Barbary, dziewicy i męczennicy. Na Mszy Świętej o g. 14.00 zebrali się: Pani minister Anna Krupka, posłowie, Zarząd, górnicy i pracownicy GA KiZChS „Siarkopol” S.A. zarówno obecni jak i Ci którzy przeszli w stan spoczynku. Górnicy z całym zaangażowaniem włączyli się w liturgię, a orkiestra Siarkopolu zapewniła oprawę muzyczną.

Kaznodzieja w swojej homilii wskazał nam atrybuty Naszej Patronki: Pismo Święte, palmę męczeństwa, wieżę z trzema oknami, miecz i hostię.

IMG_20191204_145934   IMG_20191204_145836  IMG_20191204_143648

IMG_20191204_143958   DSC_0075-628x420

Natomiast wieczornej Mszy Świętej przewodniczył  Dyrektor Muzeum Diecezjalnego „Domu Jana Długosza” w Sandomierzu ks. Andrzej Rusak pochodzący z naszej parafii,  a homilie wygłosił kustosz Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Bogorii ks. Paweł Cygan.

IMG_20191204_175915

XI BIEG BARBÓRKOWY 2019

5 grudnia 2019
Komentowanie nie jest możliwe

W środowe przedpołudnie 4 grudnia 2019 r. ulica Mickiewicza przy naszym kościele św. Barbary wypełniona była przez biegaczy, ich rodziny, wolontariuszy oraz licznych kibiców XI  Biegu Barbórkowego.

Biegi  odbyły się na trasie ulic Mickiewicza -Komisji Edukacji Narodowej – Konstytucji 3 Maja, z metą przy hali OSiR. Dzieci i młodzież walczyła o najlepsze miejsca ale przede wszystkim liczył się hart ducha i ciała na wzór św. Barbary, która wiele musiała przezwyciężyć jako młodziutka dziewczyna.

Co roku podczas gdy zawodnicy pokonują ostatnie metry biegu, wszyscy zebrani kibicują im jak najgłośniej.

Na zakończenie na hali przy szkole nr. 3 zostały wręczone pamiątkowe puchary, dyplomy i  medale. Organizatorami tegorocznych biegów była nasza parafia, Urząd Miasta i Gminy w Staszowie, oraz powiatowe i miejsko-gminne Zrzeszenie Ludowe Zespoły Sportowe.

_MG_5987   _MG_6000   _MG_6024   _MG_6124

_MG_6209   _MG_6199   _MG_6225   _MG_6193

« Poprzednia stronaNastępna strona »