Katecheza

XVI Niedziela  Zwykła  – 21.07. 2019 r.

Dlaczego nie powinniśmy się spóźniać na Mszę świętą?

            Ludzie często zadają pytanie: „Czy to grzech spóźnić się na mszę?” Odpowiedź jest bardzo prosta: Tak. Spóźnić się na mszę z własnej winy i lekceważenia to grzech. Gdy pada ta odpowiedź ludzie często próbują się bronić mniej więcej w ten sposób: „Ale jak to? Naprawdę? Ja się spóźniłem tylko trzy minuty!”. Przecież to nic strasznego. Zobaczmy co się stanie gdy spóźnimy się trzy minuty na pociąg albo na samolot. Najzwyczajniej w świecie nie polecimy i będziemy mieli kłopoty.

            Ludzie próbują jeszcze się bronić w następujący sposób: „No ale na Mszy św. przecież jestem. Tylko na kawałku mnie nie było. Na czytania już zdążyłem!”. Fakt, Mszy św. nie można porównać do samolotu. Ale problem wcale nie polega na tym, czy spóźniliśmy się pięć minut, piętnaście czy pół godziny, ale na tym, że w ogóle się spóźniliśmy. I na tym, na co się spóźniliśmy.

            Trzeba z naciskiem powiedzieć Msza św. nie jest spektaklem, filmem w kinie, galą, koncertem, konferencją, akademią ku czci, imprezą, na którą od biedy można się wemknąć po cichu już po tym, jak się zaczęła, ale jest spotkaniem z Osobą, która nas najbardziej miłuje i za nas oddaje życie na krzyżu.

            Msza św. to nie imieniny u „kogoś”, na których „giniemy w tłumie” i w związku z tym jest szansa, że nasza obecność pozostanie z początku niezauważona przez gospodarza. Bóg czeka konkretnie na ciebie. Ciebie konkretnie zaprosił na Eucharystię, w czasie której umiera i zmartwychwstaje w liturgicznych, sakramentalnych znakach.

            Spóźnieniu na mszę bliżej nie tyle do spóźnienia na autobus, co spóźnieniu do łóżka bliskiej osoby, która umiera. Ile możesz się spóźnić w takiej sytuacji? Ile wypada się spóźnić? Ile jeszcze ujdzie? Wszyscy czujemy, że to zupełnie chybione pytania.

XIV  Niedziela  Zwykła  – 07.07. 2019 r.

Kogo obowiązuje post eucharystyczny? Jakie ma znaczenie? I jak liczyć czas postu?

Możemy zaryzykować stwierdzenie, że post eucharystyczny jest dzisiaj przez wielu katolików lekceważony. Tymczasem to podstawowy sposób przygotowania się do owocnego udziału we mszy świętej. Postawmy sobie zatem pytanie: Jakie znaczenie ma post eucharystyczny? Powstrzymanie się od pokarmów i napojów podtrzymujących i uprzyjemniających nasze życie biologiczne ma uświadomić nam, że oto niebawem będziemy przyjmowali Pokarm i Napój dający nam życie duchowe i wieczne. Stąd fizyczny głód i pragnienie moją za zadanie rozbudzić naszą duchową tęsknotę za Jezusem w Eucharystii.

Post eucharystyczny znany był w Kościele już w pierwszych wiekach. Co prawda pierwsze pokolenie chrześcijan łączyło nieraz Eucharystię z braterską ucztą zwaną „agapą”, ale dość szybko zdecydowano się rozdzielić te dwa wydarzenia, a przyjmowanie Ciała Pańskiego poprzedzać czasem powstrzymywania się od jakichkolwiek innych pokarmów i napojów. Wynikało to z dużej wrażliwości na realną obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Uważano, że nie godzi się, by pokarm Eucharystyczny mieszał się w nas ze zwykłym wcześniej przyjętym pożywieniem. Dziś może dziwić, a nawet śmieszyć nas takie „organiczne” podejście, ale powinno to też sprowokować do pytania: Czy ja rzeczywiście zdaję sobie sprawę, że w Komunii przyjmuję naprawdę Ciało i Krew Chrystusa?

Jakie zasady dotyczące postu eucharystycznego obowiązują dzisiaj? Obecny Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 roku nakazuje powstrzymanie się od jakiegokolwiek pokarmu i napoju z wyjątkiem wody i lekarstw „przynajmniej na godzinę przed przyjęciem Komunii Świętej”. Post eucharystyczny nie obowiązuje osób w podeszłym wieku, chorych oraz opiekujących się nimi. Zwolniony z postu eucharystycznego jest też kapłan sprawujący drugą lub trzecią mszę tego samego dnia (ale nie przed pierwszą mszą). Poza określonymi powyżej wyjątkami post eucharystyczny obowiązuje wszystkich wiernych i zasadniczo nie występuje możliwość dyspensowania (czyli zwalniania) od niego zarówno w przypadku przyjmowania Komunii podczas mszy świętej, jak i poza nią. Czas postu eucharystycznego liczymy bowiem – o czym warto pamiętać – nie do chwili rozpoczęcia mszy, ale właśnie do momentu przyjęcia Komunii.

XIII  Niedziela  Zwykła  – 30.06. 2019 r.

Jak przygotować się do owocnego przeżywania Mszy świętej?

 Kto staje na modlitwie bez przygotowania, podobny jest do ptaka, który chce latać, a jeszcze nie jest do tego gotowy – pouczał św. Filip Neri, założyciel oratorianów (1515-1595). Jeśli święty miał na myśli każdorazowy akt modlitwy indywidualnej, tym staranniejsze przygotowania powinniśmy podejmować przed Mszą św. – tak, by godnie i owocnie w niej uczestniczyć. Jak to zrobić?

Pierwszym, najbardziej oczywistym elementem przygotowania się do pełnego uczestnictwa we Mszy św. jest „zbadanie” stanu swej duszy i stwierdzenie czy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej. Jeśli obciąża nas grzech ciężki, korzystamy z sakramentu pojednania i pokuty, by podczas Mszy św. móc przyjąć Komunię św. Ta forma przygotowań wydaje się oczywista dla większości praktykujących katolików. Są jednak jeszcze tacy, którzy do świątyni przychodzą jak do teatru, dla zaliczenia obowiązku i przestania godziny. Taki sposób uczestnictwa w Eucharystii jest bezowocny.

Papież Benedykt XVI w posynodalnej adhortacji „Sacramentum caritatis” wśród „osobistych warunków” dobrego przeżywania mszy świętej, których spełnienie sprzyja czynnemu i owocnemu uczestnictwu we Mszy św., wymienia  skupienie i ciszę przynajmniej przez kilka chwil przed rozpoczęciem liturgii. Praktyka ta, polegająca na odcięciu się od spraw doczesnych i zgiełku świata, pozostawionego poza murami świątyni, ma nam pomóc w przeżywaniu Mszy św. w pełnym skupieniu, bez rozproszeń niepotrzebnymi myślami. Właśnie z tego powodu wielu kapłanów napomina nas, byśmy do kościoła przychodzili odpowiednio wcześniej, a nie wpadali w ostatniej chwili przed rozpoczęciem liturgii. Problem w tym, że niektórzy wierni zjawiają się w świątyni w momencie, gdy kapłan stoi już przy ołtarzu, a znak krzyża czynią „w biegu” w drodze do ławki.

            Liturgiści podkreślają wagę gruntowniejszego przygotowania do udziału w Eucharystii, zachęcając wszystkich wiernych, nie tylko tych „wybranych”, będących członkami grup formacyjnych czy modlitewnych. Do przygotowań tych należą wyciszenie i przeczytanie jeszcze przed udaniem się do kościoła czytań mszalnych z danego dnia oraz wzbudzenie własnych intencji, z którymi udamy się na Mszę św. Zalecane jest także upraszanie wstawiennictwa Matki Bożej i świętych, aby godnie uczestniczyć w Eucharystii.