Strona główna » Bez kategorii » Rozważania na II Niedzielę Zwykłą

Rozważania na II Niedzielę Zwykłą

19 stycznia 2020

 „Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”. Być świadkiem, że Jezus jest Bogiem, to recepta na nasze dobre chrześcijańskie życie. Możemy powiedzieć, że codziennie wychodzimy do świata: do pracy, do szkoły, poznajemy nowych ludzi, ciągle znajdujemy się w nowych sytuacjach, prowadzimy różne rozmowy – zawsze wtedy, bądźmy świadkami Jezusa, potwierdzając  Jak to zrobić? Należy zrozumieć, że każdy z nas, chrześcijan, najpierw musi sie uczyć być świadkiem Chrystusa. Jak rolnik uczy się być rolnikiem, nauczyciel stale uczy się być nauczycielem, murarz – murarzem, stolarz – stolarzem, lekarz – lekarzem itd. tak samo chrześcijanin nieustannie uczy się być chrześcijaninem, staje się nim, niekiedy za cenę własnego życia.     Przykładów w ciągu wieków i dziejów Kościoła, można by było podawać wiele, ale wróćmy do nieugiętej wiary pierwszych  wyznawców Chrystusa. Oto fragment przesłuchania św. Euplusa (zm.304).

                „Calvisianus po naradzie rzekł:

-Euplus, który nie wydaje pism wbrew edyktom cesarskim, lecz czytał je ludowi, ma być oddany na torturę. W czasie tortury Euplus rzekł:

-Dzięki Ci, Chryste. Strzeż mnie, albowiem dla Ciebie to cierpię.

Namiestnik Calvisianus rzekł:

-Zaprzestań, Euplusie tego szaleństwa. Złóż hołd bogom, a będziesz wolny.

Euplus rzekł:

-Składam hołd Chrystusowi, ze wstrętem odrzucam demony. Rób, co chcesz – chrześcijaninem jestem. Od dawna tegom pragnął. Zrób, co zechcesz. Dodaj więcej tortur, chrześcijaninem jestem.

Skoro go już długo torturowano, dano katom rozkaz zaprzestania.

Namawiając go do apostazji Calvisianum rzekł:

Nieszczęśniku! Złóż hołd bogom. Uczcij Marsa, Apollina i Eskulapa.

Euplus rzekł:

-Czczę Ojca i Syna i Ducha Świętego. Czczę Trójcę Świętą, prócz której nie ma Boga. Niech zginą bożyszcze, które nie uczyniły nieba i ziemi i tego co w nich jest. Chrześcijaninem jestem!

Calvisanus zarządził ponowną, ostrzejszą torturę.

Na torturze rzekł Euplus:

-Dzieki, Ci Chryste! Przybądź mi z pomocą, Chryste. Dla Ciebie to cierpię, Chryste. I powtarzał to. A gdy sił mu zabrakło, mówił wargami, tylko bez głosu. Przyglądając się z uwagą dzisiejszej sytuacji chrześcijan na świecie, nadal możemy stwierdzić, że życie ich niejednokrotnie ma charakter ofiarniczy. Po minionych bolesnych doświadczeniach XX wieku, wiek XXI już naznacza się krwią niewinnych ludzi, którzy za przynależność do Chrystusa stali się „biblijnymi barankami”, składając w ofierze swoje zdrowie, ale również i życie np. Helenka Kmieć zamordowana 24 stycznia 2017. w Boliwi. W czasach niezwykłego chaosu ideowego, zdziczenia moralnego, rozkwitu sekt, dla wielu ludzi istnienie Boga jest zagrożeniem dla ich wolności. To dlatego wielu ludzi, a nawet szereg współczesnych społeczeństw wyrzuciło „Baranka Bożego” ze swojego życia. Usuwając z miejsc publicznych krzyże i inne znaki religijne. Raz jeszcze na nowo powinniśmy przejąć się słowami Ewangelii, chociaż w oczach ludzkich wydaje się słaba i bezradna. Tymczasem jest ona wielką siłą, bo Ewangelia nie jest produktem ludzkim, lecz pochodzi od Wszechmocnego Boga. Od Tego Boga płynęła moc i skuteczność z jaką przemawiał Jan Chrzciciel. On umacniał pierwszych chrześcijan, których zaledwie była garstka. Garstka ludzi bez żadnego znaczenia politycznego, społecznego, gospodarczego, a jednak nawrócili potężny, mądry, cyniczny, bogaty starożytny świat. Uczynili to nie za pomocą programów oraz strategii politycznych i socjalnych. Oni po prostu wierzyli w Chrystusa, Baranka Bożego, który umarł na krzyżu za ludzi, zmartwychwstał oraz pozostał w kościele i w życiu każdego z nas.  My także potrzebujemy żywej wiary. Wiary, którą będziemy otwarcie w każdej chwili wyznawali i według której będziemy żyli. Czcząc jedynego Boga, świętując Dni Pańskie Jemu poświęcone. W Polsce czy za granicą. Rozważając dzisiaj słowa św. Jana Chrzciciela o Jezusie, powinniśmy sobie także postawić pytanie: w jakim stopniu i na ile rozumiemy Chrystusa, który przyszedł na ziemię budować królestwo Boże w ludzkich sercach? Najważniejsze jest to, że Jezus wzywa nas do współpracy w budowaniu tego królestwa. To królestwo będzie takie, jaki będzie nasz wkład w jego restaurowanie i budowanie. Nie oglądajmy się na samego Chrystusa. Nie przyglądajmy się czy i jak Jemu idzie ta budowa. Sami zabierzmy się da pracy. Zbawienie nie jest dziełem samego tylko Chrystusa.  „Krzyż postawiony na Golgocie tego nie zbawi, kto w swoim sercu krzyża nie postawi”, powiedział nasz wieszcz Adam Mickiewicz. Zawsze, w chwilach dobrych i złych, w dobrym zdrowiu i w cierpieniu, prywatnie i publicznie, w życiu społecznym, w domach i miejscach pracy, będąc skromnym pracownikiem i pełniąc ważne urzędy, idąc do pracy nie zapominajmy o tym że jesteśmy chrześcijanami. Bądźmy gotowi do poświęceń na wzór Bożego Baranka. To jest nasza ofiara składana Panu Bogu przez nas każdego dnia. Bo zawsze jak ci ludzie z dzisiejszej Ewangelii stoimy na brzegu. Obok nas przepływa potok słów i rzeka informacji. Prądy i wiry tego świata powodują, iż wierzymy czasem tej, czasem innej nowince, informacji, czy gazecie. Są tacy, którzy lekturę właśnie gazety zaczynają od horoskopu, naiwnie dopasowując swoje, niepowtarzalne drogi życia do, co tam zostało zapisane. Bywają inni, którzy zbawienia oczekują od polityków, wróżek, itd.   Potrzeba nam  Jana Chrzciciela, który wskaże i zawoła: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. „Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”Bądźmy gotowi do poświęceń na wzór Bożego Baranka. To jest nasza ofiara składana Panu Bogu przez nas każdego dnia.

ks. Witold Koba

Bez kategorii