Strona główna » Bez kategorii » Nowy Rok 2020

Nowy Rok 2020

1 stycznia 2020

  Przed kilku godzinami, ziemia nasza była świadkiem pożegnania i powitania Nowego Roku. Stary Rok żegnał cały świat. W rytmie skocznych melodii, w wirze tańca, w brzęku kielichów, w milionach sztucznych ogni na niebie. Zgasły już lampy sylwestrowych świateł. Zawieszono już w szafach wczorajsze kreacje, albo zostały rzucone ze zmęczenia gdzieś w pobliżu łóżka. Poszły już w historię dni i wydarzenia Roku Pańskiego 2019. Można stwierdzić: ostatnia kartka z kalendarza została wyrwana.

    W naszych mieszkaniach pojawiły się nowe kalendarze. Jedne ozdobne z widokami, kwiatami, górami, z Ojcem św., inne do zrywania, bogate w różne wiadomości, jeszcze inne do zapisywania. Te ostatnie w miarę upływania dni wiosny i lata, jesieni i zimy, będą się wypełniały życiem. 365 dni, a każdy inny, niepowtarzalny. To kalendarz, który zaplanował Bóg. Nikt z nas nie może przeniknąć tajemnicy przyszłości, jedynie Bóg wszystkowiedzący wie, co nas czeka.

    Cieszymy się życiem. Nie wiemy czy wszyscy, jak tu jesteśmy, doczekamy następnego roku, czy w takim oto gronie będziemy witać następny rok, który nadejdzie. Cieszymy się, że Bóg pozwolił nam doczekać jeszcze jednego Nowego Roku. Godzin jeszcze niewiele, a tu już tyle dłoni splotło się w uścisku i tyle serc wymieniło swoje życzenia, aby ten nowy, tajemniczy, nieznany rok uczynić szczęśliwym. Każdy życzy coś nowego. Każdy pragnie życzyć wiele. A te wszystkie życzenia zdają się zlewać w jedno wielkie słowo „życzę ci szczęścia”. Bo istotnie, życie ludzkie, to nic innego, jak chęć bycia szczęśliwym. Serce ludzkie z natury swej dąży do szczęścia. Dlatego dzisiaj idziemy do siebie, dzwonimy do siebie, piszemy do siebie, życząc jeden drugiemu, tymi czy innymi słowy: Szczęśliwego Nowego Roku. Tego samego życzyli sobie ludzie w zeszłym roku i przed kilkoma laty, i przed wiekami, zawsze odkąd istnieje człowiek. Mówili o tym wszyscy, wszyscy marzyli o szczęściu w Nowym Roku.

     Zachowane dokumenty mówią, że jednym z najstarszych świąt, obchodzonych przez człowieka jest właśnie Nowy Rok. Człowiek świętował ten dzień już ponad pięć tysięcy lat temu. Starożytni Rzymianie świętowali Nowy Rok, wręczając sobie nawzajem gałązkę świętego drzewa i wypowiadali życzenia: Szczęśliwego Nowego Roku. W późniejszych czasach, życzeniom towarzyszyła wymiana między sobą monet z podobizną boga Janusa, który był czczony jako opiekun czasu, strażnik bram i drzwi, pan wszelkiego początku i końca. Od niego pochodzi łacińska nazwa stycznia „Januarius” i angielska „January”. Tradycyjnie przedstawiano go jako boga o podwójnym obliczu, jedno było zwrócone do tyłu, drugie do przodu. Takie wyobrażenie boga przypominało człowiekowi na przełomie czasu o spojrzeniu wstecz i ocenie swojego życia, i spojrzenia do przodu i jak najlepszego wykorzystania dni Nowego Roku.

      My również jako katolicy kończymy stary rok i zaczynamy nowy, wznosząc nasze myśli do Boga, który jest Panem czasu. Wielu z nas żegnało ten stary rok w kościołach. Wypowiadając przed Bogiem trzy ważne słowa: „dziękuję, przepraszam, proszę”. Dziękowaliśmy za wszelkie dobro, jakie otrzymaliśmy od Dawcy łask. Przepraszaliśmy za nasze potknięcia i grzechy. Zanosiliśmy także prośby o Boże błogosławieństwo w Nowym Roku.

    Tak było wczoraj. A dziś? Dziś rozpoczynamy odcinek drogi, który naznaczyliśmy cyfrą rok 2020. Sercem targa pytanie jaki on będzie dla nas? Wszyscy chcielibyśmy, aby był szczęśliwy. Dlatego w ten Nowy Rok przybywamy do świątyni, aby prosić Boga o błogosławieństwo, aby zawierzyć swój nieznany los Bożej opatrzności. Prosimy, aby spełniły się w naszym życiu słowa Aaronowego błogosławieństwa: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem”.

       Dzisiejszy dzień jest wielkim wołaniem o Boże błogosławieństwo. A więc… jeśli pragniemy w Nowym Roku szczęścia, zbliżmy się do Jezusa i nie przestawajmy prosić: „błogosław nam Chryste na dni nieznanej przyszłości”. Chryste błogosław nam na progu Nowego Roku, którzy wyciągamy ku Tobie dłonie po prawdziwe szczęście. Błogosław wszystkim. I tym co stoją na straży zdrowia i tym co stoją na straży prawa, i tym co uczą i tym, którzy pracują ciężko fizycznie, i tym co bronią ojczystej ziemi, ojczystych granic.

     Idziemy w ten Nowy Rok także z Matką Bożą. Z Matką Bożą Rodzicielką, jakby w różnych odsłonach. Ta z Betlejemu, z Nazaretu. Ta z Ostrej Bramy, z Częstochowy i Kalwaryjska, Królowa Polski, co sił pod Grunwaldem wojskom dodawała, klasztor Jasnogórski obroniła, ta z nad Wisły, ta cudowna. Maryja jest naszą Matką. Ona nas nigdy nie opuści. Ona dziś wskazuje nam kierunek do betlejemskiej szopki, aby ten Nowy Rok przyniósł nam jak najwięcej błogosławionych owoców. I Jej również na progu tego Nowego Roku oddajmy swe losy. Z Jej opieką pozostaje nam teraz tylko nadzieja, najpierw taka mała w życiu codziennym: lepszego zdrowia, zgody i miłości w rodzinie, może upragnionego własnego mieszkania, znalezienia poszukiwanej pracy. Ta nadzieja, która może polepszyć nasze samopoczucie, aby o Polakach nie mówiono, że chodzą smutni, że się do siebie nie uśmiechają w autobusach na ulicy, w sąsiedztwie.

       Każdego dnia modlimy się „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”, prosząc Boga o chleb, aby nie było między nami głodnych, biednych i pogrążonych w smutku. I ta wielka nadzieja, na zapanowanie Bożego pokoju na świecie i braterskiej solidarności między ludźmi.

     Drodzy bracia i Siostry! Może dotychczas przeżyliśmy wiele rozczarowań i zawodów, doznaliśmy w życiu tyle przykrości, mimo to wciąż żywimy nadzieję i życzymy sobie szczęścia. Chociaż nie wiemy co nas czeka w przyszłości, chociaż zdajemy sobie sprawę, że stoimy wobec licznych trudności, to jednak zwracamy się do Jezusa i Maryi, wołając pełni nadziei: „Panie daj nam szczęśliwego, błogosławionego Nowego Roku”.  Amen!

Ks. Witold Koba

Bez kategorii