XXXVIII Piesza Zamojsko-Lubaczowska Pielgrzymka na Jasną Górę

9 sierpnia 2020
Komentowanie nie jest możliwe

20200808_165818   20200808_163259   20200808_162817   20200808_171442

20200808_162718   20200808_162726   20200808_162801   20200808_163306

20200808_164238   20200808_165822   20200808_171218   20200808_171420

20200808_171229   20200808_162812   20200808_164252   20200808_171424

Grupa pielgrzymów z diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej udających się na Jasną Górę, w minioną sobotę zawitała do naszej parafii. Ulicami miasta przeszli wierni w zmniejszonym składzie z powodu restrykcji epidemiologicznych. Formuła tegorocznego pielgrzymowania zakłada, że  codziennie wyrusza na trasę kolejna nowa grupa. My jednak trwajmy z tą samą wiarą i z tą samą ufnością w orędownictwo Matki Bożej naszej Królowej, która nie z jednej opresji uratowała Naród Polski.

Była g. 16.30 gdy pielgrzymi weszli do  naszej świątyni na wspólną modlitwę Apelową. Chłód murów i promienie słońca przedzierały się ze strzelistych okien, rzucając jasne promienie światła do wnętrza kościoła. Nastąpiła chwila odpoczynku…, krótkie przywitanie, po którym grupa rozpoczęła śpiew  litanii loretańskiej, następnie tajemnica różańca i konferencja o odpowiedzialnej miłości. Po błogosławieństwie, a przed wyjściem z kościoła każdy z pątników oddał hołd Matce Częstochowskiej znajdującej się w bocznej kaplicy kościoła.

… wspólna fotografia…ostatnie spojrzenia na piękną świątynię i … powrót do domu.

Następnego dnia kolejna grupa rozpocznie wędrówkę od miejsca, gdzie zostało zakończone pielgrzymowanie dnia poprzedniego i rozpocznie swój etap Mszą Świętą.

Dziękujemy Pielgrzymom za piękny śpiew, radość i uśmiech, jaki przynieśli ze sobą do naszego miasta. Pamiętamy w modlitwie.

Pielgrzymi do sanktuarium na Jasnej Górze dotrą 12 sierpnia podobnie jak nasza Sandomierska Pielgrzymka Diecezjalna.

Uroczystości pogrzebowe ks. prałata Henryka Kozakiewicza

8 sierpnia 2020
Komentowanie nie jest możliwe

W staszowskim Sanktuarium Świętego Jana Pawła II odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. prałata Henryka Kozakiewicza, wieloletniego proboszcza parafii św. Bartłomieja oraz budowniczego zniszczonego w czasie wojny kościoła Świętego Ducha.Nowy obraz (1)

Ks. prałat Henryk, senior zmarł 3 sierpnia 2020 r. po długiej chorobie w szpitalu w Staszowie w wieku 82 lat. Posługę kapłańską sprawował przez blisko 56 lat swojego życia. W latach 1988-2012 był proboszczem parafii pw. św. Bartłomieja w Staszowie, pod którą należeli też nasi parafinie, do dnia 1 kwietnia 1989 r. kiedy to na nowym osiedlu mieszkaniowym w Staszowie została erygowana parafia św. Barbary.

016   IMG_20200808_114408   IMG_20200808_115022

Jak wspomina nasz ks. Proboszcz Edward Zieliński:

,,…Księdza  Prałata  Henryka Kozakiewicza poznałem w Staszowie, do którego przybyłem z posługą kapłańską.  Jest  on  wspaniałym  kapłanem,  duszpasterzem  wielkiego  serca,  utalentowanym  budowniczym  i obdarzonym przez Boga zmysłem organizacyjnym. …Dla odwiedzających zawsze  gościnny  i  otwarty.  Wszystkich przyjmował z uśmiechem, gdyż dla  Księdza  Prałata  zawsze  najważniejszy był człowiek. Miłował bliźniego i podejmował wiele inicjatyw, aby nieść pomoc wszystkim znajdującym się w trudnej sytuacji. Jego ogromna żywotność i energia kierowały go ku nowym dziełom, dla których poświęcał się całkowicie. Żył tym, co stworzył.  Zapytany,  ,,…gdzie  jest  źródło tej żywotności…?” pokazał różaniec, który był dla Niego kapłańskim kierunkowskazem.  Codzienna  Eucharystia, modlitwa i lektura Pisma św. czyniły Jego życie otwartym na Chrystusa i na bliźniego. Człowiek oddający Chrystusowi swoje człowieczeństwo pozwala, aby On mógł się nim posłużyć jako narzędziem zbawienia. Chrystus przyjmując ten dar czyni go swoim  „alter  ego”.  To  oddanie  się Chrystusowi prowadziło Księdza Prałata do troski o dzieci i młodzież, o cierpiących i chorych, o całą wspólnotę  parafialną,  o  tworzenie  klimatu  wspólnoty  kapłańskiej  w  gronie współpracowników, jak i wspólnoty kapłanów  na  terenie  dekanatu,  dla którego Opatrzność Boga uczyniła Go Dziekanem. Jego pogodny charakter zawsze był pomocny w nawiązywaniu  kontaktów  i  zjednywaniu  sobie przyjaciół, a także w zaprowadzaniu pokoju wśród zwaśnionych. Jako kustosz Sanktuarium błogosławionego Jana Pawła II wszystkie swoje umiejętności ukierunkował na krzewienie kultu  tego  Wielkiego  Papieża  Polaka  –  Syna  Narodu  Polskiego. „

 Uroczystości pogrzebowe trwały dwa dni. W piątek odbyła się Msza Święta żałobna, a w sobotę Msza Święta  pogrzebowa, która rozpoczęła się o g. 11.00  pod przewodnictwem Biskupa seniora Edwarda Frankowskiego. Kazanie wygłosił proboszcz parafii z Ożarowa z której pochodził śp. Ks. Henryk, zachęcając do modlitwy o powołania. W ostatniej drodze duchownemu towarzyszyły parafianie  obu staszowskich parafii, a także policjanci i strażacy, których zmarły był wieloletnim kapelanem, kapłani, samorządowcy, rodzina i znajomi.

Trumna z ciałem ks. prałata spoczęła w grobowcu na cmentarzu w Staszowie.

Piesza Pielgrzymka Sandomierska na Jasną Górę /Sandomierz-Łoniów

5 sierpnia 2020
Komentowanie nie jest możliwe

W tym roku pandemia koronawirusa spowodowała, że w pielgrzymce wezmą udział poszczególne  grupy na dany dzień pielgrzymki: 4 sierpnia – grupa sandomierska,  5 sierpnia – grupa św. Urszuli – Stalowa Wola, 6 sierpnia – grupa św. Jadwigi – Stalowa Wola, 7 sierpnia – grupa z Janowa Lubelskiego, 8 sierpnia – grupa św. Michała – Stalowa Wola, 9 sierpnia – grupa św. Floriana – Stalowa Wola, 10 sierpnia – grupa św. Barbary – Stalowa Wola, 11 sierpnia – grupa bł. Wincentego  – Stalowa Wola, 12 sierpnia – grupa z Ostrowca Świętokrzyskiego.

Nasz dekanat staszowski wziął udział w pierwszym dniu na trasie Sandomierz – Łoniów, który zakończył się wspólnym Apelem Jasnogórskim o g. 21.00 w kościele parafialnym w Łoniowie.

Pątnicy w specjalnym „duchowym plecaku” poniosą na Jasną Górę intencje złożone przez innych pątników. Pozostali będą mogli uczestniczyć tym wydarzeniu w ramach „Duchowego Pielgrzymowania” podczas którego wierni będą łączyli się duchowo z pielgrzymami pokonującymi dany odcinek trasy na Jasną Górę (10.08.2020 Sulisławice g.15.00/17.00 – 21.00). Wspólne pielgrzymowanie zakończy Msza Święta na Jasnej Górze o g. 10.30 pod przewodnictwem pasterza Diecezji bp Krzysztofa Nitkiewicza.

IMG_20200804_085303   IMG_20200804_084702   IMG_20200804_090639   IMG_20200804_092555

Nowy obraz (11).bmp   IMG_20200804_103342   aaa   04082020211

IMG_20200804_160834   IMG_20200804_162709   IMG_20200804_170637   IMG_20200804_172007

Jubileuszowa 200 Piesza Pielgrzymka Staszów – Sulisławice

22 czerwca 2020
Komentowanie nie jest możliwe

Wczesnym rankiem czerwcowe promienie słońca przebijały się nieśmiało z chmur zawieszonych nad ziemią staszowską. Powietrze było ciepłe i wilgotne, a ulice wciąż szkliste po przejściu nocnej ulewy. Chodnikami poruszały grupy pątników, na twarzach, których malowała się niepewność, ale każdy z nich gotowy był do podjęcia trudów pielgrzymowania nawet w strugach deszczu. Na tle zasnutego nieba leciał „bezzałogowy statek powietrzny” wesoło pobrzękując namierzając swym okiem cyfrowym pielgrzymów obu parafii  zmierzających od wschodu i zachodu na Msze Święta, która miała rozpocząć się o g. 9.00.

Mszy Świętej przewodniczył Ordynariusz Diecezji Sandomierskiej ks. bp. Krzysztof Nitkiewicz, który w homilii poruszył kwestię wnętrza serca człowieka, zachęcając by przemieniało się ono w serce Niepokalanej do której dziś zdążamy.

IMG_20200620_092346   IMG_20200620_095348_1   IMG_20200620_102539_1   IMG_20200620_104403

   IMG_20200620_104642   IMG_20200620_104650_1   IMG_20200620_104927   IMG_20200620_104949

Wśród pochmurnego krajobrazu zroszonych porannymi kroplami deszczu grupa 560 pielgrzymów szykuje się do wyjścia. Ostatnie zdjęcie z drona i  głos przewodnika: ruszamy…

Jeden z obecnych tam pielgrzymów wspomina:

„niesamowite było to, że mogliśmy poczuć klimat tamtych wydarzeń, który nas dziś dotyka, kiedy to mieszkańcy Staszowa w tak dramatycznej sytuacji, w której my dziś się znajdujemy, kiedy to panująca zaraza zabierała w zastraszającym tempie ich bliskich, a terasz naszych rodaków – zbijają krzyż z dwóch kawałków drewna i wyruszają do Matki Sulisławskiej prosząc Ją, aby zaraza ustała, a my dziś za ich przykładem czynimy to samo.

Jeszcze rok temu nikt z dziś tu obecnych nie spodziewał się, że nasze pokolenie dotknie podobna sytuacja. I jakże realnym stał się ten moment sprzed 200 lat o którym do tej pory słuchaliśmy, czytaliśmy w książkach historycznych; kiedy to oczom pielgrzymów ukazują się wieże kościoła i padają na twarz, a z głębi ich serc wyrywa się krzyk: Matko ratuj! ….i dźwięczny głos posłańca ze Staszowa:” Zaraza ustała! Nikt już nie umarł na cholerę!”

 

„Ubliża WIELKOŚCI WSZECHMOCNEGO BOGA

BEZRADNOŚĆ BEZSILNA jak SEN z dziejów duszy

 TA NIEDOSKONAŁOŚĆ POTĘGI na DROGACH

BEZMIARU MIŁOŚCI NADZIEI dla WZRUSZEŃ

Dlaczego NASZ OJCZE – ODMIANY CHOLERY

dołączasz do PIĘKNA BŁĘKITNEJ PLANETY

Czy JEST TEN KTÓRY JEST w BOSKOŚCI NIESZCZERY

Czy naród się zbłaźnił w działaniu jak kretyn

Nienawiść i zazdrość napchały się „pychą”

sumienia zmiartwiały zbyteczne niechciane

Myślenie serdeczność traktują jak „licho”

a w miejscu dla WIARY budują przystanek

Do CIEBIE ślę prośbę ŻYDOWSKA DZIEWCZYNO

bo w SERCU MATCZYNYM TKWI ZRÓDŁO MIŁOSCI

SWIAT TRWA DZIĘKI TOBIE w przestrzeni nie zginął

w modlitwie i pieśni mknie prośba najprościej

Rocznica pielgrzymki do MATKI BOLESNEJ

jak dwieście lat temu idziemy z błaganiem

Proś z nami o ŁASKĘ TY MATKO znasz sprawę

 niech DUCH MIŁOSIERDZIA ROZUMEM zostanie”

 /Wiesław Kot „200 lat Do Ciebie się uciekamy…/

105645014_3076177832469858_7058686445511233143_n   IMG_20200620_144809   IMG_20200620_132129   IMG_20200620_144101

IMG_20200620_143930   IMG_20200620_152040   IMG_20200620_152051   IMG_20200620_173430

Wszystko na świecie jaśniało, kwitło, pachniało, śpiewało,  a grupa pielgrzymów niosła w swych sercach dziękczynienia i prośby. Duchota i skwar przeplatały się z  radością zieleni pól porosłych zbożem; radość i złota swoboda śpiewały chórem ptaków i owadów nad wioskami, okrywających je bukietach iglastych i liściastych drzew.

Podczas półgodzinnych postojów pielgrzymi regenerowali swoje siły, wyjmując z plecaków „zestaw kanapkowy pielgrzyma”, albo częstowali się bułeczkami, kiełbaskami za sponsorowanymi przez ludzi dobrej woli.  „Siostry pielgrzymkowe” na każdym postoju serwowały herbatę, kawę roznosząc je w turystycznych kubkach. Cały szpaler zamykał czarny jeep Pana Rafała z jarzącą się soczystą pomarańczą brezentu, chroniącym bagaże pątników i darząc samarytańską pomocą podwózki, tych co opadli z sił i niemocy.

Długi odpoczynek rozleniwił pielgrzymów …ale w drogę, bo za horyzontem czeka Mateńka Sulisławska.

„Na miejsce doszliśmy nieco przed g. 18.00. Naszym oczom ukazały się dwa kościoły jeden z  XIII, drugi zaś z XIX wieku w którym zawieszony jest podwójnie malowany cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej, zwanej Sulisławską”.

W zielonych wierzchołkach kasztanów ponad ośniedziałym dachem miejscowe ptactwo wyśpiewywało swoje melodie.

Pierwszy dzień pielgrzymki kończył się wraz z naglącym mrokiem wieczora, potęgowanym kłębiastymi szaro-ciemnymi chmurami. Wspólna Msza Święta i apel przed „Tronem Matki Sulisławskiej” zakończył dzień.

Niedzielę rozpoczęła Droga Krzyżowa, która przygotowała duchowo pielgrzymów do przeżycia Mszy Świętej o g. 9.30, którą sprawowali: o. Prowincjał Polskiej Prowincji Zmartwychwstańców z Krakowa, proboszcz parafii, ks. Szczepan, ks. Dominik, ks. Sylwester oraz nasz ks. proboszcz Edward.

Kolejny dzień przyniósł ponownie ciężkie, duszne powietrze. Chmury zawisły nad głowami pielgrzymów zwiastując jedno — deszcz. Termometry wskazywały 24O C.

Ze śpiewem na ustach: „żegnaj Sulisławska Matko jedyna… pielgrzymi z żalem opuścili Sanktuarium …bo najlepiej u Matki.”

IMG_20200621_102216  IMG_20200620_200920   IMG_20200621_093834   IMG_20200621_105341

IMG_20200621_144734   IMG_20200621_153120   IMG_20200621_145303_1   IMG_20200621_182500

Wśród śpiewów i odmawianego różańca pątnicy ruszyli w drogę powrotną mając z jednej strony na widnokręgu kolorowe domy okolicznych wsi a z drugiej łąki z których gdzieniegdzie tylko wyrastały dzikie, pękate grusze, stare jabłonie i samotne, słupiaste topole.

Gdy pielgrzymi wypowiedzieli ostanie słowa Koronki do Miłosierdzia Bożego,  nagle z nieba z wielką siłą zaczęły spadać ogromne krople deszczu.  Wszyscy jakby na jeden znak powyjmowali kolorowe płaszcze, chroniąc się przed deszczem, który towarzyszył im, aż do lasów Golejowskich, po którym pokazało się słońce.

„Wraz z wydłużającymi się cieniami dokończyliśmy biegu naszej pielgrzymki. Wracaliśmy z bagażem pełnym pięknych przeżyć mistycznych, krajobrazów i piękna Polski, które głęboko wpisały się w nasze serca. „Bogu niech będą dzięki, że mogliśmy podziękować Maryi za Jej opiekę i wstawiennictwo nad nami”. Dziękujemy także naszym Kapłanom, ks. Edwardowi, ks. Witkowi, ks. Krzysztofowi i ks. kapelanowi Romanowi za opiekę duchową podczas pielgrzymki, towarzysząc nam na trasie. Zawsze możemy na nich liczyć.

Ogólnopolska Pielgrzymka na Jasną Górę w intencji trzeźwości Narodu

13 czerwca 2020
Komentowanie nie jest możliwe

39-pielgrzymka_Jasna gora_plakat

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

11 czerwca 2020
Komentowanie nie jest możliwe

         

         

         

         

      Trudno jest współczesnemu człowiekowi uwierzyć w realną obecność Boga w Komunii św. Na co dzień zbyt mocno tkwimy w realiach tego świata. Świat Boga i Jego Nadprzyrodzoność stają się dla nas nie do pojęcia i niezrozumiałe.

       W Biblii, Jezus ukazuje się nam jako prawdziwy chleb z nieba, przewyższający cudowną mannę z czasów przejścia Izraelitów przez pustynię. Mówi  nam: “Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata”. Żydzi buntują się mówiąc: “Jak On może nam dać swoje ciało do spożycia”. W odpowiedzi na to Jezus mówi coś więcej, że spożywanie Jego ciała i Krwi jest niezbędne, by mieć życie w sobie i to życie trwające na wieki. Uczniowie kiwają głowami i stwierdzają: “Trudna jest ta mowa”. Zaś ewangelista dodaje: „Odtąd wielu uczniów jego odeszło i już z nim nie chodzili”.

      Co prawda Apostołowie zostali, ale i oni nie rozumieli do końca trudnych słów Chrystusa. Bóg uwzględnia braki ludzkiej wiary, nie potępia niedowiarków, ale pragnie nam pomóc w zrozumieniu tej tajemnicy. Zna ludzkie słabości, o których Jezus powiedział: “Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”. Po tych słowach Ewangelia pokazuje, że uczynił jeszcze jeden cudowny znak swej mocy, by wzmocnić ludzką wiarę. Taki był też sens cudu, który się dokonał we włoskiej Bolsenie, przy grobie św. Katarzyny.

      Cudowny znak został dany czeskiemu kapłanowi Piotrowi, pielgrzymującemu do Rzymu w 1263 roku. Pragnął on przy grobie swego patrona Apostoła Piotra, umocnić swoją osłabioną wiarę, zwłaszcza w obecność Chrystusa w Eucharystii, która w owym czasie przez wielu była kwestionowana. Gdy odprawiał Mszę św. w krypcie gdzie był grób męczennicy św. Katarzyny, podczas Komunii oniemiał. Z trzymanej w palcach Hostii, przeistoczonej już postaci Ciała Chrystusa, zaczęła skapywać krew pozostawiając na korporale widoczne ślady. Cudzoziemiec zadrżał, krzyknął, i padł zemdlony. Wyniesiono go do zakrystii i co dziwne zapomniano o nim, wszyscy bowiem pobiegli podziwiać pozostawiony na ołtarzu korporał z kroplami Krwi.

     W tym czasie niedaleko w Orvieto przebywał papież Urban IV. Wysłał on szybko tam swoich ekspertów, aby zbadali całą sprawę. Po stwierdzeniu prawdziwości, eksperci zabrali ze sobą relikwie i wyruszyli w drogę powrotną do Orvieto. Na ich spotkanie wyszedł papież, na moście di Rivochiaro (most Słońca) nastąpiło przekazanie korporału papieżowi, który podniósł go i ukazał wszystkim wiernym. To właśnie wydarzenie dało początek procesjom ku czci Ciała i Krwi Pańskiej.

    Święto Bożego Ciała dotarło do Polski w 1320 roku, czyli w czasach króla Władysława Łokietka. W naszej polskiej tradycji to święto miało związek z odwróceniem nieszczęść oraz uproszeniem pogody i błogosławieństwa plonów.

    „Oto wielka tajemnica wiary”. Słyszymy te słowa w istotnym momencie Mszy św., gdy złożone przez nas dary chleba i wina stały się Ciałem i Krwią Chrystusa. Tak wyznajemy Jego Tajemniczą obecność w Eucharystii. Widzimy Go tu nie cieleśnie, ale oczyma wiary. Bóg wkracza w nasz świat pod postacią rzeczy widzialnych. Aby więc Ciało i Krew Chrystusa były dla nas duchowym, boskim posiłkiem, podawane są nam jakby były zwykłym pokarmem i napojem nie pod postacią ciała i krwi, ale pod postaciami chleba i wina, ale jednak jest to Ciało i Krew Pańska.

       Dziwne jest jednak i paradoksalne, że ludzie wolą dziś wierzyć horoskopom, wróżbom, czarom, jakimś dziwnym przywódcom, a nie ufają do końca słowom Jezusa.

     W miasteczku Santarem położonym 50 km od Fatimy, żyła uboga kobieta cierpiąca z powodu swego niewiernego męża. Nie mogąc znieść dłużej tej udręki, udała się do wróżki, od której otrzymała obietnicę pomocy w zamian za konsekrowaną Hostię. Po długim wahaniu kobieta przyjęła komunię świętą w kościele św. Stefana i wyjąwszy ją z ust, owinęła w welon i skierowała się do wróżki. Po kilku krokach Hostia zaczęła krwawić tak obficie, że krople kapiące z welonu przyciągnęły uwagę przechodniów. Widząc zakrwawioną rękę, pośpieszyli kobiecie z pomocą, lecz ta pobiegła szybko w stronę domu, zostawiając za sobą ślady krwi. Chcąc ukryć zakrwawiony welon z Hostią, zamknęła ją w skrzyni. W nocy tajemnicze światło wydobywające się ze skrzyni oświetliło wnętrze domu i kobieta zmuszona była wyznać swój czyn przed mężem. Przejęci czcią padli na kolana, a nad ranem wezwali kapłana. Wieść o cudownym wydarzeniu rozniosła się po okolicy, przyciągając ogromne tłumy. Wkrótce potem władze kościelne zarządziły oficjalny proces. Cudowna Hostia została przeniesiona w procesji do kościoła św. Stefana, zamknięta w woskowej puszce i złożona w tabernakulum.

     Gdy po pewnym czasie otwarto tabernakulum, zdumionym oczom ukazał się następny cud. Wosk rozsypał się na kawałki, a hostia spoczywała na kryształowej podstawce. Te cudowne relikwie umieszczono następnie w złoto-srebrnej monstrancji o gruszkowatym kształcie, otoczonej „słonecznymi” promieniami. Kościół potwierdził cudowne wydarzenie, a świątynia ta nosi odtąd tytuł kościoła Świętego Cudu. W tym kościele ta święta hostia doznaje adoracji przez rzesze pielgrzymów z całego świata do dnia dzisiejszego.

      Czy dziś potrzeba nam takiego widzialnego znaku, aby kogoś przekonać o faktycznej obecności Chrystusa w kawałku eucharystycznego chleba? Czy podobny znak przekonałby tych, którzy mają wątpliwości? – Może! A czy przekonałby tych, którzy mają złą wolę? – Wątpię! Przecież sam Chrystus powiedział: „Nikt nie może przyjść do mnie kogo wpierw nie pociągnie mój Ojciec”.

       W filmie Mela Gibsona „Pasja” jest bardzo wzruszająca scena gdy po biczowaniu Jezusa Matka Jego, Maryja ściera z kamiennej posadzki krew Zbawiciela. Czyni to z ogromnym szacunkiem i wiarą. Jakby chciała, aby żadna kropla się nie zmarnowała. Ale czy ta scena wystarczy by dziś chwycić kogoś tak naprawdę za serce?

        Lotnisko Okęcie w Warszawie. Grupa naukowców i studentów wraca z męczącej podróży naukowo-turystycznej po Włoszech. Nadarza się okazja wygodnej jazdy samochodem osobowym do miejsca zamieszkania. Samochód może zabrać jednak tylko jeszcze jedną osobę. Grupa proponuje zajęcie wolnego miejsca najsłabszej z kobiet, uczestniczek wyprawy naukowej. Pani profesor dziękuje, nie korzysta z propozycji. Przyparta do muru nie szuka wymówek. Oświadcza, że nie była jeszcze dzisiaj na Mszy św. i u komunii św. Chce pójść teraz do kościoła, a potem nocnym pociągiem pojechać do domu. Był to dzień powszedni.

     Ta dzisiejsza procesja (tam gdzie pogoda pozwoli) z Chrystusem niesionym w dłoniach kapłana jest przypomnieniem się Pana wszystkim. Jest o­na świętym pochodem, który nikogo nie wyklucza i wszystkim błogosławi. Nawet tym, którzy stoją z boku trochę zadziwieni nic nie pojmując z tego cudu, który jest wśród nas. Celebrując jednak dzisiejszą uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa nie możemy zapomnieć, że najpiękniejszą dla Niego monstrancją jest nasze serce.

       Niech Komunia św. przyjmowana  zawsze  z wiarą, będzie dla nas pokarmem na życie wieczne.” Niech przed Nowym Testamentem, starych praw ustąpi czas, co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni wiara w nas.” Amen.

ks. Witold Koba

Litania Loretańska

1 maja 2020
Komentowanie nie jest możliwe

Transmisja Mszy Świętej z Jasnej Góry – na żywo

1 maja 2020
Komentowanie nie jest możliwe

Transmisja Mszy Święta z Jasnej Góry:

w razie problemów wchodzimy w link poniżej

http://jasnagora.pl/pl/media/na-zywo/kaplica-matki-bozej/

Modlitwa o deszcz

26 kwietnia 2020
Komentowanie nie jest możliwe

Suplikacja

  1. Królu, Boże Abrahama, * w Tobie moc i dobroć sama!
  2. Wejrzyj na to ludzkie plemię, * a deszcz żyzny daj na ziemię.
  3. Niechaj zna lud prawowierny, * ześ jest Pan Bóg Miłosierny.
  4. A my Cię za ten dar wielki, * wielbić będziem na czas wszelki.
    (na melodię U drzwi Twoich…)

Modlitwa

Boże, w którym żyjemy, poruszamy się i jesteśmy, Ty wiesz najlepiej czego
nam do życia potrzeba. Udziel nam deszczu, którego tak bardzo potrzebuje
spragniona ziemia. Chleba codziennego daj nam i w tym roku, abyśmy radując
się ziemskim życiem, z tym większą ufnością pragnęli pokarmu, który daje
życie wieczne. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Z braterskim pozdrowieniem
Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz

Modlitwa o ustanie epidemii

13 kwietnia 2020
Komentowanie nie jest możliwe

Modlitwa o ustanie epidemii odmawiana po każdej Mszy Świętej:

Boże Ojcze Wszechmogący, usłysz wołanie Twojego Ludu, dotkniętego chorobami duszy i ciała.

Święty Boże, Święty mocny,
Święty a Nieśmiertelny
Zmiłuj się nad nami.
Od powietrza, głodu, ognia i wojny
Wybaw nas Panie!
Od nagłej i niespodzianej śmierci
Zachowaj nas Panie!
My grzeszni Ciebie Boga prosimy
Wysłuchaj nas Panie!
Spraw Boże, abyśmy cieszyli się zawsze Twoim błogosławieństwem i wychwalali Cię za wszystkie dobrodziejstwa.
Otocz szczególną opieką Służbę Zdrowia, umocnij chorych i daj wieczne odpoczywanie zmarłym.
Jezu ufam Tobie, Jezu ufam Tobie, Jezu ufam Tobie.
Święta Maryjo, uzdrowienie chorych, módl się za nami.
Wszyscy Święci Pańscy, módlcie się za nami.

 

Następna strona »